en

33.

Międzynarodowy Festiwal Filmowy

Kraków 26-31 X 2026


Międzynarodowy Festiwal Filmowy

Kraków 22-27 X 2024

Dodano: 16 maja, 2026

Wywiad z Gerardo del Razo, reżyserem filmu „Family Sunday” i laureatem Złotego Dinozaura podczas 32. MFF Etiuda&Anima

kategorie:  |

udostępnij: 

Natalia Kulik rozmawia z Gerardo del Razo, reżyserem filmu „Family Sunday” i laureatem Złotego Dinozaura podczas 32. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Etiuda&Anima (2025).


Natalia:
Cześć, Gerardo! Bardzo się cieszę, że możemy porozmawiać. Chcę zapytać Cię o wszystko, co wydarzyło się od momentu zdobycia nagrody na Etiuda&Anima. Szkoda, że nie mogłeś być z nami osobiście podczas festiwalu, ale Twój film zrobił ogromne wrażenie. Jak wyglądała Twoja droga od tamtego czasu?

Gerardo del Razo - Etiuda&Anima
"(...) Zwyczajni ludzie mogą nosić w sobie ogromną emocjonalną, społeczną, a nawet duchową złożoność. Myślę, że kino powinno właśnie takim osobom poświęcać uwagę. (...)"

Gerardo:
To było naprawdę niesamowite doświadczenie. Dla mnie Etiuda&Anima to jeden z najważniejszych festiwali prezentujących kino studenckie na świecie, więc już sama obecność w selekcji była dla mnie ogromnym zawodowym osiągnięciem.

Dlatego zdobycie Złotego Dinozaura było czymś absolutnie nieoczekiwanym. Kino studenckie bywa często najbardziej odważne i kreatywne, bo twórcy wciąż eksperymentują, szukają nowych rozwiązań, próbują różnych rzeczy. I właśnie to staraliśmy się zrobić w „Family Sunday”.

Od tego czasu film zdobył około trzydziestu międzynarodowych nagród.

Natalia:
Wow, gratulacje!

Gerardo:
Dziękuję. To wszystko nadal wydaje się trochę nierealne. Wygraliśmy nagrodę dla najlepszego filmu w Zagrzebiu, Ibero-American Award w Maladze, nagrody w Huesce, Poitiers, Mar del Plata, Hawanie… Zakwalifikowaliśmy się również do Oscarów!

Natalia:
To ogromny sukces!

Gerardo:
Naprawdę trudno mi w to czasem uwierzyć. Większość tych wyróżnień pojawiła się już po Etiuda&Anima. Miałem poczucie, że wszystko nagle nabrało tempa.

Film otworzył mi też wiele drzwi zawodowo. Obecnie rozmawiam zarówno z francuską firmą producencką, jak i z jedną z ważniejszych amerykańskich niezależnych wytwórni o realizacji mojego pierwszego pełnometrażowego filmu.

I to wszystko wydarzyło się dzięki tej krótkiej formie.

/ Ciąg dalszy wywiadu poniżej /


Ekipa filmowa na planie filmu „Family Sunday”


Natalia:
Jak publiczność reagowała na sam film? Czy coś Cię zaskoczyło?

Gerardo:
Tak. „Family Sunday” jest pod pewnymi względami filmem bardzo agresywnym. Opowiada o przemocy w Meksyku, ale z dość specyficznej perspektywy.

Nie spodziewałem się aż tak silnego odbioru. Zakładałem raczej, że film pojawi się na kilku festiwalach i tyle. Tymczasem ludzie naprawdę mocno się z nim związali.

Wiele osób mówiło mi, że film działa na nich bardzo emocjonalnie. Myślę też, że widzowie dostrzegają, że podeszliśmy do tematu przemocy w Ameryce Łacińskiej trochę inaczej niż wiele innych filmów.

Ludzie piszą do mnie w mediach społecznościowych, na Letterboxd. Często porównują „Family Sunday” do kina Michaela Hanekego, Rubena Östlunda, Alejandro Gonzáleza Iñárritu czy braci Dardenne. To dla mnie ogromne wyróżnienie.

Gerardo del Razo - Etiuda&Anima
"(...) Kino studenckie bywa często najbardziej odważne i kreatywne, bo twórcy wciąż eksperymentują, szukają nowych rozwiązań, próbują różnych rzeczy. (...)"

Natalia:
Czy ci twórcy są dla Ciebie ważnymi inspiracjami?

Gerardo:
Zdecydowanie. Haneke, Iñárritu, Barry Jenkins czy bracia Dardenne — wszyscy oni są dla mnie bardzo ważni.

Ale przy „Family Sunday” największą inspiracją była sama rzeczywistość. Oglądałem mnóstwo nagrań z YouTube’a, zapisów z kamer monitoringu, materiałów dokumentalnych. Chciałem, żeby film miał w sobie coś z dokumentu, nawet jeśli później staje się bardziej stylizowany i niepokojący.

Ostatecznie to właśnie rzeczywistość pozostaje dla mnie najważniejszym źródłem inspiracji.

Natalia:
Nad czym obecnie pracujesz?

Gerardo:
Po „Family Sunday” wiele osób oczekiwało, że zrobię coś podobnego. Ale ja nie chciałem się powtarzać.

Postanowiłem więc pójść w zupełnie innym kierunku.

Kończę teraz bardzo eksperymentalny hybrydowy film oparty na skanach 3D i obrazach tworzonych klatka po klatce. To całkowicie inny gatunek, ton i język wizualny.

Równocześnie pracuję nad swoim pierwszym pełnometrażowym scenariuszem, który mam nadzieję zrealizować w ciągu najbliższych kilku lat.

I szczerze mówiąc — festiwale takie jak Etiuda&Anima dały mi coś jeszcze cenniejszego niż nagrody: dały mi nadzieję.

Poczułem, że moja praca naprawdę trafia do ludzi i że być może rzeczywiście mogę zostać pełnoprawnym filmowcem. To było dla mnie niezwykle ważne.

/ Ciąg dalszy wywiadu poniżej /


Najnowszy projekt Gerardo del Razo - „Headless Girl” (film eksperymentalny na bazie skanów 3D) - kadry z filmu


Natalia:
Czy są jakieś tematy, które szczególnie Cię interesują i które chciałbyś dalej eksplorować w swojej twórczości?

Gerardo:
Staram się pozostawać w dialogu ze światem i z tym, co dzieje się wokół nas.

Interesują mnie społeczności, relacje społeczne, ale przede wszystkim ludzie, których zazwyczaj się nie zauważa — ci uznawani za nieważnych albo niewidocznych.

To coś, czego nauczyłem się od braci Dardenne: zwyczajni ludzie mogą nosić w sobie ogromną emocjonalną, społeczną, a nawet duchową złożoność.

Myślę, że kino powinno właśnie takim osobom poświęcać uwagę.

Natalia:
Masz jakieś rady dla osób, które dopiero zaczynają swoją drogę filmową?

Gerardo del Razo - Etiuda&Anima
"(...) Od festiwalu Etiuda&Anima, film „Family Sunday” zdobył około trzydziestu międzynarodowych nagród i zakwalifikował się również do Oscarów (...)"

Gerardo:
Oglądajcie filmy. Jeździjcie na festiwale. Oglądajcie jak najwięcej krótkich metraży z całego świata.

A jeśli chodzi o sam proces twórczy — myślę, że bardzo ważne są ograniczenia.

Kiedy robię film, często narzucam sobie konkretne zasady: brak dialogów, tylko dwie lokacje albo określona technika wizualna.

Na początku wydaje się, że takie ograniczenia utrudniają pracę, ale w rzeczywistości pobudzają kreatywność i zmuszają do większej pomysłowości.

Naprawdę w to wierzę.

Natalia:
Czyli lubisz stale rzucać sobie twórcze wyzwania?

Gerardo:
Zdecydowanie.

Wiele osób chciało „Family Sunday 2”, ale ja nie chcę się powtarzać. Jeśli coś już raz zadziałało, nie chcę zamieniać tego w trik albo gotową formułę. Wolę dalej szukać nowych form.

Natalia:
Co chciałbyś, żeby widzowie o Tobie wiedzieli?

Ciąg dalszy wywiadu poniżej /


„I Am Not Dead” (krótkometrażowy dokument oczekujący na premierę), reż. Gerardo del Razo - kadry z filmu


Gerardo:
Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, żeby filmowcy byli dziś najważniejszym tematem. Na świecie dzieje się zbyt wiele rzeczy — wojny, przemoc, prześladowania.

Myślę, że nasza uwaga powinna być skierowana właśnie tam.

Ale jeśli miałbym powiedzieć coś o sobie, to chyba to, że miałem w życiu więcej porażek niż sukcesów.

I uważam, że porażki są ważne. To dzięki nim człowiek się uczy, staje się bardziej krytyczny wobec siebie i próbuje jeszcze raz.

Naprawdę mocno w to wierzę.

Natalia:
To bardzo budujący przekaz.

Gerardo del Razo - Etiuda&Anima
"(...) Dla mnie Etiuda&Anima to jeden z najważniejszych festiwali prezentujących kino studenckie na świecie, więc już sama obecność w selekcji była dla mnie ogromnym zawodowym osiągnięciem. (...)"

Gerardo:
Myślę, że nadzieja jest dziś niezwykle ważna. Nawet w czasach chaosu i destrukcji musimy wierzyć, że ludzie mogą stać się lepsi.

Właśnie tym jest dla mnie kino. Filmy często pokazują rzeczy okrutne i trudne, ale przypominają też, że istnieją inne możliwości.

Ta wiara sprawia, że każdego dnia chce mi się dalej tworzyć.

Natalia:
Bardzo dziękuję Ci za tę rozmowę i jeszcze raz gratuluję Tobie oraz całej ekipie wszystkich Waszych sukcesów.

Gerardo:
Dziękuję. Jestem ogromnie wdzięczny Tobie, festiwalowi i wszystkim osobom, które nadal wspierają kino i film krótkometrażowy. To naprawdę bardzo wiele dla mnie znaczy.




  • „Headless Girl” (film eksperymentalny na bazie skanów 3D)  znajduje się obecnie w postprodukcji, a ukończenie filmu planowane jest na początek 2027 roku (kadry powyżej).
  • „I Am Not Dead” to z kolei krótkometrażowy dokument, który wciąż czeka na premierę — Gerardo ma nadzieję, że odbędzie się ona jeszcze w tym roku (kadry powyżej).

Aby być na bieżąco z nowymi projektami i festiwalową drogą Gerardo, obserwujcie go na Instagramie: @gerardodelrazo.

Facebook Etiuda&AnimaInstagram Etiuda&AnimaYouTube Etiuda&Anima

Zapisz się do Newslettera

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Postaramy się Cię uszczęśliwić.

Subscribe to the newsletter by filling in the fields below. We will try to make you happy.

 

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram Przejdź do treści